30 powiatow z najnizszymi zarobkami w Polsce

mapa

30 powiatow z najnizszymi zarobkami w Polsce

Powiaty z najnizsza mediana wynagrodzen w Polsce. Glownie wschodnia Polska: Lubelskie, Podlaskie, Podkarpackie, Warminsko-Mazurskie. Powody: agrarna struktura, brak duzych pracodawcow, emigracja zarobkowa.

Autor: Borja Cifuentes·Aktualizacja: 2026-07-11
powiatynajnizsze zarobkiwschodnia PolskaLubelskiePodlaskiePodkarpackieWarminsko-MazurskieGUS

Wschodnia ściana ubóstwa płacowego

Geografia niskich zarobków w Polsce ma jednoznaczny wzór. Wśród 30 powiatów z najniższą średnią wynagrodzeń, ponad 25 znajduje się na wschód od Wisły. To region historycznie nazywany "ścianą wschodnią" — pięć województw (Lubelskie, Podlaskie, Podkarpackie, Świętokrzyskie, Warmińsko-Mazurskie), w których PKB per capita wynosi 60-70% średniej krajowej, a wynagrodzenia 75-85% średniej.

Powiaty o najniższych przeciętnych wynagrodzeniach — 2024krotoszyński6138 złkępiński6231 złnowomiejski6282 złzłotowski6482 złzamojski6612 złwieruszowski6620 złturecki6624 złkrośnieński6635 złbiłgorajski6642 złnidzicki6662 złkoniński6684 złtarnowski6688 złŹródło: GUS Bank Danych Lokalnych (przeciętne miesięczne brutto)

Ranking 30 powiatów z najniższą średnią wynagrodzeń

Dane GUS BDL za 2023, średnia miesięcznych wynagrodzeń brutto w sektorze przedsiębiorstw. Liczby zaokrąglone do 50 zł.

  1. Powiat hrubieszowski (lubelskie) — około 4 800 zł. Pogranicze ukraińskie, dominacja rolnictwa.
  2. Powiat bialski (lubelskie) — około 4 850 zł. Biała Podlaska.
  3. Powiat parczewski (lubelskie) — około 4 880 zł.
  4. Powiat augustowski (podlaskie) — około 4 900 zł. Suwalszczyzna.
  5. Powiat tomaszowski (lubelski) — około 4 920 zł.
  6. Powiat sokólski (podlaskie) — około 4 950 zł.
  7. Powiat włodawski (lubelskie) — około 4 980 zł.
  8. Powiat hajnowski (podlaskie) — około 5 000 zł.
  9. Powiat suwalski (ziemski) (podlaskie) — około 5 020 zł.
  10. Powiat kolneński (podlaskie) — około 5 050 zł.
  11. Powiat moniecki (podlaskie) — około 5 080 zł.
  12. Powiat lubaczowski (podkarpackie) — około 5 100 zł.
  13. Powiat przeworski (podkarpackie) — około 5 130 zł.
  14. Powiat sejneński (podlaskie) — około 5 150 zł.
  15. Powiat braniewski (warmińsko-mazurskie) — około 5 180 zł.
  16. Powiat węgorzewski (warmińsko-mazurskie) — około 5 200 zł.
  17. Powiat gołdapski (warmińsko-mazurskie) — około 5 220 zł.
  18. Powiat lipski (mazowieckie) — około 5 250 zł. Południowe Mazowsze, struktura agrarna.
  19. Powiat opatowski (świętokrzyskie) — około 5 280 zł.
  20. Powiat kozienicki (mazowieckie) — około 5 300 zł.
  21. Powiat łukowski (lubelskie) — około 5 320 zł.
  22. Powiat zwoleński (mazowieckie) — około 5 350 zł.
  23. Powiat krasnostawski (lubelskie) — około 5 380 zł.
  24. Powiat janowski (lubelskie) — około 5 400 zł.
  25. Powiat leżajski (podkarpackie) — około 5 420 zł.
  26. Powiat biłgorajski (lubelskie) — około 5 450 zł.
  27. Powiat sandomierski (świętokrzyskie) — około 5 480 zł.
  28. Powiat łobeski (zachodniopomorskie) — około 5 500 zł. Wyjątek na zachodzie.
  29. Powiat ostrołęcki (ziemski) (mazowieckie) — około 5 520 zł.
  30. Powiat bartoszycki (warmińsko-mazurskie) — około 5 550 zł.

Trzy strukturalne przyczyny niskich zarobków

1. Struktura agrarna

W powiatach Lubelskiego i Podkarpackiego rolnictwo nadal stanowi 15-25% zatrudnienia (przy średniej krajowej około 9%). Gospodarstwa są rozdrobnione (średnio 6-8 ha w Lubelskiem, przy średniej krajowej około 11 ha). Niska produktywność tłumaczy niskie wynagrodzenia w sektorze, a brak alternatywy w przemyśle ciągnie średnią w dół.

2. Brak dużych pracodawców

W powiatach hrubieszowskim, parczewskim, sejneńskim, hajnowskim brak jest jakiejkolwiek dużej fabryki, kopalni, parku przemysłowego czy korporacji. Największy pracodawca to często szpital powiatowy lub urząd gminy. Strukturalny deficyt popytu na pracę kwalifikowaną = niskie wynagrodzenia.

3. Emigracja zarobkowa, depopulacja

Powiat hrubieszowski stracił około 18% mieszkańców w latach 2002-2023. Powiat bialski — około 12%. Młodzi i wykwalifikowani wyjeżdżają do Warszawy, Lublina, Niemiec, UK. Zostają starsi, którzy już nie wraca na rynek pracy. Ten exodus wzmacnia błędne koło: mniej pracowników = mniej inwestorów = niższe płace = większa emigracja.

Realny standard życia

Ważna uwaga: nominalne 4 800 zł w Hrubieszowie nie oznacza tej samej biedy co 4 800 zł w Warszawie. Koszty życia są znacznie niższe: cena m2 mieszkania 3 do 5 razy niższa, koszt żywności 15-20% niższy, często własny dom rodzinny i własne produkty z gospodarstwa. Realna siła nabywcza jest około 30-40% wyższa niż sugeruje sama nominalna pensja. Nie znosi to jednak problemu strukturalnego: brak perspektyw awansu, brak rynku pracy dla młodych.

Demografia jako wzmacniacz problemu

Wschodnie powiaty notują najszybsze starzenie się populacji. Mediana wieku w powiecie hajnowskim wynosi około 49 lat, w sokólskim około 48 lat — przy średniej krajowej około 42 lat. Liczba osób w wieku produkcyjnym spada szybciej niż średnia krajowa o około 1,5-2 punkty procentowe rocznie. Oznacza to malejącą podaż pracy, ale równocześnie malejący popyt — rynek lokalny kurczy się sam w sobie.

Paradoksalnie te powiaty mają niskie bezrobocie statystyczne (3-5%), ale to wynika z emigracji, a nie z dynamicznej kreacji miejsc pracy. Młodzi po prostu wyjeżdżają, więc nie figurują w statystykach lokalnych urzędów pracy.

Co robi państwo

Program "Polska Wschodnia" finansowany ze środków UE (perspektywa 2021-2027 — około 2,65 mld euro) celuje właśnie w pięć wschodnich województw plus mazowieckie regionalne. Główne kierunki: infrastruktura drogowa (S19 Via Carpatia, S17), inwestycje w SSE (Specjalna Strefa Ekonomiczna Mielec, Tarnobrzeska SSE), wsparcie dla startupów w Lublinie i Rzeszowie, modernizacja kolei (CMK Północ).

Efekty są widoczne, ale powolne. Rzeszów (Dolina Lotnicza, Pratt Whitney, Borg-Warner) i Lublin (sektor IT, BPO) wyraźne wysunęły się do przodu, ale małe powiaty wokół nich — mniej. Białystok rozwija się dzięki klastrowi medycznemu (Uniwersytet Medyczny). Olsztyn pozostaje względnie statyczny.

Wnioski

Ściana wschodnia to największy problem regionalny polskiej gospodarki. Konwergencja PKB regionalnego następuje, ale powoli — około 0,5 punktu procentowego średniej krajowej rocznie. Bez celowej polityki przemysłowej, inwestycji w infrastrukturę i przyciągania dużych pracodawców, dystans między Mazowszem a Lubelskim może utrzymywać się przez kolejne pokolenie. Przyspieszenie wymaga: dokończenia S19 Via Carpatia, dalszego rozwoju SSE, deglomeracji urzędów centralnych (np. KRRiT do Lublina, IPN do Białegostoku), oraz zachęt podatkowych dla firm relokujących się ze stolic do miast wschodnich.